wtorek, 21 grudnia 2010

Rozdział 2 ( Pierwszy dzień w Szkole )

Rano obudził mnie budzik  w komórce, namacałam telefon  na półce i popatrzyłam na wyświetlacz. Była godzina 6.00 a do szkoły miała dopiero na 7.30. Przetarłam oczy i poszłam wziąć prysznic . Zajęło mi to 15 minut. Wyszłam z łazienki, ubrałam się i zaczęłam pakować się do szkoły. Byłam zaciekawiona ci właśnie w tym dniu kogoś poznam i jak wygląda moja nowa szkoła. Zeszłam na dół a Tata już siedział i pił kawę .
Siemka Tatuśku- Uśmiechnęłam się i ucałowałam go w policzek
- Cześć - powiedział Ojciec
- Co Jesteś taka ucieszona ? - zapytał
- Po prostu Jestem ciekawa czy kogoś dzisiaj poznam- zaśmiałam się
- Zapewniam ci to - zaśmiał się tato i nałożył mi naleśniki z czekoladą na talerz
Zjadłam parę naleśników i pobiegłam na gorę umyć zęby. Byłam taka podekscytowana nową szkołą. A jeszcze wczoraj o niczym nie myślałam zaśmiałam się. Weszłam do łazienki nałożyłam pastę na szczoteczkę i zaczęłam myć zęby śpiewając piosenkę Justina '' Love Me " (  Love Me love me Say that you love me. fool me fool me ) . Śmiałam się z tego co śpiewałam ponieważ miałam szczoteczkę w ustach i nie mówiłam wyraźnie . Po umyciu zębów popatrzyłam na komórkę był godzina 7.15. Zbiegłam po schodach i zapytałam   tatę :
- Tato zawieziesz mnie do szkoły
- Ale dlaczego tak wcześnie ? - zapytał ze zdziwieniem
- No, proszę cię- mówiłam do niego
- No dobrze- zaśmiał się ojciec
Wzięłam plecak Tata zamkną dom i pojechaliśmy do szkoły
Bałam się co będzie jak nikogo nie poznam i czy będę chociaż trochę lubiana oraz co będzie jak się dowiedzą że lubię Justina Biebera. Pewnie będę wytykana palcami ;(  pomyślałam. Zajechaliśmy pod Wielki budynek.
Byłam zaskoczona że tata zapisał mnie do takiej właśnie szkoły. Tam miałam się uczyć śpiewu i samodzielności jak dla mnie tak szkoła była aż nad to co mi mówił Tato.!
- Wow jakie to jest duże- zaśmiałam się
- Ciesze ze ci się podoba- odparł ojciec
- Tego nie powiedziałam - zamamrotałam pod nosem
- Coś mówiłaś Andżela ? - zapytał
- Nie nic. Jak tu fajnie- zaśmiałam się
Wyszliśmy z samochodu i poszliśmy w stronę tej szkoły. Denerwowałam się przed spotkaniem z dyrektorką  i z innymi nauczycielami. Było tu pełno dziewczyn które się na mnie dziwnie patrzyły.
- Ej to ta nowa- powiedziała jedna do drugiej
Poczułam się dziwnie słysząc jak i widząc jak mnie obgadują . Szliśmy w stronę pewnej starszej kobiety jak na moje oko miała z 45 lat .
- O mój Boże ! Tato to jest dyrektorka ?
- Raczej Tak kiwną głową Ojciec
- Boję się- zachichotałam
- Ja tez -zaśmiał się Tata
-Dzień dobry ! Panu- powiedziała kobieta
- Witam- odparł tata
- To jest moja córka Andżelina - przedstawił mnie Ojciec
Podałam rękę kobiecie ale ona nie zrobiła tego samego. Zrobiło mi się głupio i wydawało mi się że się ośmieszyłam.
- Witaj w naszej szkole Andżelino !  powiedziała kobieta z dziwnym wyrazem twarzy
Gdy na nią spojrzałam Ciary przeszły mi po plecach. To już po mnie pomyślałam
- To ja już będę szedł- powiedział tata
- Dobrze niech Pan si nie martwi zaopiekujemy się pańską córką
- Do widzenia powiedział tato
- Do widzenia - odparła Kobieta
- To może zapoznaj się z planem lekcji jest na końcu korytarza
- Dobrze- powiedziałam i poszłam
David. Na początku jest strasznie zakochany w Andżeli. Jego hobby to książki zachód słońca
i nurkowanie. Ma 15 lat jest nie  lubiany w szkole ..
Szłam przez ten długi korytarz i mijałam się z dużą grupką ludzi. Odwróciłam się podbiegłam kawałek patrząc za siebie. I nagle w kogoś uderzyłam.

- Auuuu!-usłyszałam jakiś męski głos
- Sory, to moja wina !
To był pewien chłopak, blondyn niskiego wzrostu i przypominał mi kujona. Od razu cofnęłam się o krok.
- Nie to moja wina- uśmiechną się chłopak
- Jestem David- uśmiechną się
- Proszę nie uśmiechaj się twój aparat na zęby razi ! - zaśmiałam się
- Miło mi- podałam mu rękę
- Andżelina jestem dla przyjaciół Dżela lub Andżela
- Ładnie masz na imię - powiedział
Czułam że koleś przegina zaczął  się do mnie przybliżać . A zarazem ja od niego oddalać
-Yyy ?! Co ty robisz ? - zapytałam
- Nie nic powiedział
- Jesteś u nowa tak ? - zapytał
- Tak, przeprowadziłam się tu z ojcem z Paryża
Zadzwonił dzwonek...
-Do której chodzisz klasy ?- zapytał
- 3 c- powiedziałam
- O ja też ! - uśmiechną się a ja znowu musiałam zakryć oczy
Super pomyślałam! teraz się odemnie nie odczepi ! . Ale ja mam szczęście !
Szłam do klasy a on za mną wypytywał mnie czy mam chłopaka i o inne sprawy a ja udawałam że go nie słyszę . Weszłam do klasy i usiadłam w ławce. Nauczycielka weszła i zaczęła prowadzić lekcje organizacyjną. A ten cymbał cały czas się na mnie lampił. Nie mogłam tego znieść wkurzało mnie to jak David się na mnie patrzy. I tak przesiedziałam całą lekcje. Nagle usłyszałam jak dzwoni dzwonek. Wyszłam z klasy i poszłam zjeść lunch na stołówkę. Stałam w kolejce po jedzenie i gdy nadeszła moja kolej wzięłam tackę i poszłam usiąść do stolika. Było dość tłoczno powoli przeciskałam się przez ludzi gdy nagle jakiś koleś mnie potracił i wylałam napój pewniej dziewczynie na bluzkę
- Oj przepraszam- powiedziałam
- Dziewczyna zaczęła na mnie krzyczeć !
- Zobacz co zrobiłaś z moją bluzką idiotko ! - krzyknęła!
- Przee..!
Dziewczyna nie dała mi dojść do słowa i zaczęła mnie szarpać !
- Ej zostaw mnie przeprosiłam!
Julia nie nienawidzi Viktori. Chce ja skłócić z Andżelą
Kocha styl emo randki i malowanie paznokci ma 15 lat.
Ale dziewczyna nie posłuchała wpadła w jakiś szał i zaczęła mnie pchać do tyłu !
- Co Ty jej robisz oszalałaś ! - wtrąciła jakaś nieznajoma
- I odciągnęła ją odemnie
Popatrzyłam na tą laskę i nie wiedziałam co mam powiedzieć. Była śliczna miała długie blond włosy nie dorastałam jej do piet. Ale najbardziej ciekawa byłam tego dlaczego mnie obrobiła. Było widać ze w szkole jest naprawdę znana  oraz lubiana
- Choć ! - wzięła mnie za rękę i wyszłyśmy z jadalni
- Dziękuje ci uratowałaś mi życie ! - powiedziałam
- Spoko nie ma za co a i nie przejmuj się Julią ona potrafi zabić jak ktoś jej oplami jakiś jej ciuszek - zaśmiała się
- Zauważyłam- popatrzyłam na dziewczynę i roześmiałam się
- A przy okazji Jestem Viktoria - powiedziała ale mów mi Viki
Viki fanka JB ! kocha go i jego piosenki.  Zaprzyjaźni się z Andżelą .
Jej hobby to deska i jest w tym całkiem nie zła.
Nienawidzi Julki !. Stara się aby, wyrzucili ją ze szkoły.
- Ok
- Miło Mi - podałam jej rękę
- A ja Andżelina  możesz mi mówić Dżella
- Ok
- Z kand się tutaj przeprowadziłaś ?- zapytała
- Z Paryża razem z tatą
- Ooo byłam tam śliczne miasto
- Wiem i dzięki - powiedziałam z dumą
- A Ty ? - Długo już mieszkasz w Atlancie ?
- Już 8 lat- powiedziała
- Ale masz super ! - krzyknęłam
- Ale dlaczego - zapytała Viki
- Justin Bieber tak ? - zaśmiała się
- No tak ! jestem jego wielką fanką
- To świetnie się składa bo ja też - zaśmiała się
Nagle usłyszałyśmy dzwonek
- Choć teraz mamy lekcje śpiewu - powiedziała
- Już  idę- odparłam i poszłam za nią
- Jak ci się tu podoba- zapytała
- Jest fajnie, tylko ten David cały czas się na mnie patrzy i nawet pytał czy mam chłopaka- zaśmiałam się
- He he!, to tak ze mną też tak było cały czas za mną chodził ale, już mu przeszło- zaśmiała się
- Możesz być przygotowana że z 2 tygodnie nie będziesz miała spokoju- zaśmiała się
- No, to świetnie ! - załamałam się
Weszłyśmy do klasy ...
-Siedzisz ze mną ?- zapytała ?
- No jasne- zaśmiałam się
Rzuciłam plecak na podłogę a z niego wyleciało zdjęcie  Justina... nie zauważyłam tego. Pewien chłopak wziął  mi tą fotkę i zaczną krzyczeć na cała klasę
- Ooo która lubi ped*łka ! ?- zaczął się głośno śmiać
- Ty stary pokaż to o ja pier*ole ! - zaśmiał się drugi chłopak
Gdy zorientowałam się że to z mojego  właśnie plecaka wypadło to zdiecie wstałam i powiedziałam:
- Oddaj mi to !
- Uuuu!!  Fanka pe*ałka się znalazła - zaczął się ze  mnie śmiać
- Oddaj mi to- krzyknęłam!
- Bo co mi zrobisz ? ! - powiedział i podarł zdiecie Justina
Wybiegłam z klasy z płaczem nie chodziło tu o to że na mnie krzyczał tylko o to że dostałam to zdiecie od mamy rok temu. To była jedyna pamiątka po niej. I zawsze gdy nosiłam tą fotkę ze sobą czułam jakby mama była blisko mnie! . Pobiegłam do łazienki i zamknęłam się tam. Siedziałam na kiblu i płakałam!. Viki została w klasie i powiedziała do chłopaka :
- Wiesz ale, z ciebie palant ! - powiedziała
- To tylko kawałek kartki- zaśmiał się
- Mozę dla ciebie to tylko kartka ale, dla niej to coś ważnego i osoba w której się zakochała - i pobiegła za mną
Nie wiem z skąd wiedziała że jestem w WC xd :D.  Ale przyszła za mną i zapukała do drzwi :
- Andżela wszystko w porządku ?
- Tak wszystko ok
- Nie przejmuj się nimi to idioci ! - krzyknęła
-Zauważyłam !- powiedziałam i wyszłam z łazienki zapłakana
- Powiedz mi dlaczego to zdiecie było dla ciebie takie ważne? - zapytała
- Moja mama zmarła rok temu i to była jedyna pamiątka po niej to od niej dostałam to zdiecie bo ona tylko rozumiała jak kocham Justina- rozpłakałam się
- Przykro Mi - powiedziała i przytuliła mnie
- I już po pamiątce- wytarłam łzy
- Naprawdę mi przykro i ci współczuje - uśmiechnęła się lekko do mnie
Usłyszałyśmy jak dzwoni dzwonek to była ostatnia lekcja dostałam esemesa od taty że już czeka na mnie pod szkołą.
- Może wpadniesz do mnie później? zapytałam Viktorię
- No, może- powiedziała
- Jak do CB dojechać? - zaśmiała się
- Za szkołą w lewo później cały czas prosto i na skrzyżowaniu w prawo i tam będzie taki duży dom  z basenem
- Okej - uśmiechnęła się - może  trafie - popatrzyła na mnie zarumieniona
Wyszłyśmy ze szkoły pożegnałam się z Viktorią na szczęście w pobliżu nie było tych nieznośnych chłopaków.
- Hej Tato- powiedziałam machając Viktori na pożegnanie
- Cześć- powiedział
- Widzę że już poznałaś jaką dziewczynę. Jak ma na imię? - zapytał
-  Viktoria- odparłam z uśmiechem
- Typowe imię- zaśmiał się Tata
Nie wiedziałam jednak co miał na myśli, nie wiedziałam w jaki sposób mam to odebrać. Czy chodziło mu o to że ma ładne imię . Zaśmiałam się po cichu.
Tata zapytał :
- Dlaczego masz takie czerwone oczy ? płakałaś ? - powiedział
- Nie co ty wydaje ci się - okłamałam go i poszłam w stronę samochodu
Jadąc do domu myślałam o tym zdjęciu Justina o tych chłopakach i o Viktorii. Było mi dość przykro z tego powodu ale nic nie mogłam na to poradzić. Miałam wielkie szczęście że Tata nie popatrzył mi się dłużej w oczy bo, i tak już wydawałam mu się podejrzana .  Mam nadzieje że nie wspomni o tym w domu bo, będzie ciężko się z tego wymigać.  Gdy dojechaliśmy do domu pobiegłam szybko na górę i poszłam do swojego pokoju.
- Hej przystojniaku ! - cmoknęłam plakat Justina
I znowu to samo hehehe !
Ja naprawdę muszę się zapisać do jakiegoś psychologa albo, jakieś tabletki na bieberholizm kupić . Zaczęłam się śmiać z samej siebie. Z pozoru to było dziwne ale mi to nie przeszkadzało. Położyłam się na łóżku i patrzyłam na JB wyobrażając sobie co by było gdybym go spotkała i jak bym się zachowywała.  Nie myślałam o tym co się stało dzisiaj w szkole bo za bardzo mnie to bolało. Myślałam cały czas o JB o jego cudnych oczkach i głosie. Nie byłam taka jak reszta dziewczyn czyli jego fanek. Owszem byłam jedną z nich ale, nie leciałam tylko na jego kasę i na ciuchy. Wiele o nim słyszałam przed tym jak został gwiazdą. Oglądałam jego filmiki które wstawił na stronę YouTube.com . Od samego początku podobał mi się ale nie byłam aż tak w nim zakochana jak teraz. Traktuje go jak osobę ważną w moim życiu . I chociaż wiem że nigdy nie zobaczę go na żywo ale zawsze będzie w moim sercu. Jest po prostu cząstką  mnie bez niego nie dałabym sobie rady, i nie poradziłabym sobie ze śmiercią mojej mamy. Leżałam tak myśląc jeszcze przez dłuższą chwile ale, nagle oczy mi się same zamknęły i zasnęłam nawet nie wiedząc kiedy ... obudził mnie tata;
- Wstawaj masz gościa- powiedział i wyszedł z pokoju
Przetarłam oczy a nade mną  stała Viki
- Hey śpiochu - zaśmiała się
- Ooo Siemka ! - krzyknęłam wstając szybko z łózka
Ojciec wyszedł z pokoju a ja siedziałam z Viką i gadałyśmy
- Boski masz ten pokój ! - powiedziała
- Troche mnie zamurowało jak tu weszłam ale nie chciałam  tego okazywać twojemu Tacie !
-He he ! dzięki - zaśmiałam  się
- Wiesz znam tu nie daleko fajny skate park może byśmy się wybrały ? ja akurat na desce przyjechałam - zaśmiała się
- Też śmigasz ? -zapytałam
- No, jasne ! - powiedziała
- Bez deski nie ma życia - wybuchła  śmiechem
- To cudnie ! -krzyknęłam
Poszłam się przebrać  i szybko wyszłam z domu  zapominając powiedzieć Ojcu gdzie idę
- Ale dostane później ochrzan- zaśmiałam się
- A tam ! powiem że byłaś ze mną - uśmiechając się do mnie powiedziała Viktoria
- Okej jak chcesz
Gdy dojechałyśmy na miejsce cofnęłam się z wrażenia
- To ma być wasz skate park ! wow - krzyknęłam
- No tak a co ? - zapytała
- Ten w porównaniu do tego co mieliśmy w Paryżu to OMG ! jest wielki ! - krzyknęłam !
- Dobra choć poćwiczymy coś- zaśmiała  się Viktoria
Wzięła deskę i pokazała co potrafi
Viki w akcji
Byłam pełna podziwu!. A zarazem bardzo zaskoczona tym że wykonuje to w tak płynny sposób.
- No, no cool ! - zaśmiałam się
- Wiem, uczyłam się tego dość długo- popatrzyła na mnie a po chwili na moja deskę
Już wiedziałam o co biega
-Okej , teraz moja kolej- uśmiechnęłam się
- Pokaż na co cię stać - zaśmiała się głośno
- Wzięłam deskę i zaczęłam wykonywać moje ulubione triki
Mój popis .. < 3
Pokazałam jej KICK FLIP oraz gr-ind 50-50 .
Gdy skończyłam  Vika patrzyła na mnie z otwartą buzią
- Wow laska ! wymiatasz !!
-Dziękuje- zaśmiałam się
Siedziałyśmy tak i gadałyśmy o tym Davidzie i o Justinie .
Nagle zauważyłyśmy pewną dziewczynę która wykonała bardzo trudny trik MC TWIST . !
Viola i jej MC TWIST !
Viola ma 15 lat. Kocha styl skate przeprowadziła się do Atlanty
z Nowego Jorku ponieważ jej Mama wzięła rozwód z jej Tatą.
Teraz mieszka z Mamą i z Ojczymem.Jest totalna skate dziewczyną
i fanką JB.
To był bardzo trudny skok i byłyśmy pod wrażeniem. Dziewczyna uśmiechała się do nas i tak jakby chciała się z nami zapoznać.
- Ej kto to jest- zapytałam Viktorię
- Nie wiem, nie widziałam jej tu nigdy wcześniej
- Czy mi się wydawało czy ona wykonała MC TWISTA ?!!
- Nie nie wydawało ci się!- krzyknęła Viki
- Wow ! ja się tego nie nauczę - zaśmiałam się
- Sama tego nie umiem - powiedziała mi
- Choć się z nią zapoznamy - luknęłam na dziewczynę
- No Ok
Wstałyśmy i podeszłyśmy do nieznajomej
- Siemka Jestem Andżela- podałam rękę dziewczynie
- A ja Viki- dołączyła się
- Hej jestem Violka - uśmiechnęła się i podała na rękę
- Nigdy cie tu wcześniej nie widziałam- wyszeptała moja przyjaciółka - Bo wczoraj dopiero przyjechałam- powiedziała Violka
- Świetnie jeździsz - luknęłam na jej deskorolkę
- Trenuje już od 4 lat - zaśmiała się ale dzięki
- Może wy teraz pokażecie co umiecie
- Nie ma sprawy powiedziała - Viki
Wzięłyśmy deski i wykonałyśmy parę skoków
- Całkiem nie złe jesteście - popatrzyła na nas z podziwem
- Wiemy- zaśmiałam się
- Ile ty masz lat? - zapytała Viki
-15- uśmiechnęła się Violka
- To świetnie !- bo my też - krzyknęła Viktoria
Modliłam się o to żeby tylko się jej nie zapytała czy lubi Justina. Bo przecież skate laski żadko go lubią przynajmniej w moim mieście nie było takich dziewczyn fanek Biebera. Była jedna a właściwie 2 ja i Dominika.
Nagle Viki wyleciała z pytaniem
- Ej lubisz Justina Biebera - zapytała
Nogi mi zmiękły bo, bałam się że zacznie mówić że do jest pe*ał i takie różne rzeczy
- Żartujesz?!!
- Ja go nie lubię- krzyknęła dziewczyna !
- Ja go kocham - zaśmiała się
- Ale super!- powiedziałam
Po chwili zadzwonił Tata i kazał mi wracać do domu
-Ej dziewczyny ja już zmykam - powiedziałam dałam im mój nr fona i pojechałam na deskorolce do domu
No to czeka mnie nie zły ochszan świetnie poprostu pomyślałam. Będzie ciężko się jakoś z tego wymigać, ale jakoś sobie poradze zaśmiałam się. Gdy, weszlam do domu Tata czekał na mnie z kolacją.
- Hej-powiedzialam z uśmiechem
Byłam już przygotowana na to że Tata zacznie na mnie krzyczeć ale nic nie mówił na ten temat powiedział tylko
-Cześć zjedz obiad- powiedział Tata z uśmiechem na twarzy
Zrobiłam jak kazał pozmywałam naczynia poszłam na górę przywitać się z Justinkiem i przebrać się w strój kompielowy. Po przebraniu zeszłam na podwórko i wskoczyłam do basenu. Woda była dość ciepła bo na dworze było pewnie z 30 stopni. Popływałam tak z godzinę i nagle usłyszałam że dzwoni moja komórka. Na dzwonek miałam ustawione ''Heartache'' piosenkę JB to był hit i strasznie mi się podobała. Popatrzyłam na wyświetlacz i dzwonił jakiś nieznany numer.
- Słucham odebrałam
-Hej to ja Violka
- No Hej - powiedziałam
- Co tam -zapytałam?
- A wszystko okej a u cb ?
- Też ok. Właśnie pływam- powiedziałam
- W wannie -zaśmiała się Viola
- Nie w basenie ! - krzyknęłam
- Jutro u mnie jest impreza może wpadniesz ? - zapytałam ją
- Uuu! Swietnie- odpowiedziała
- No pewnie że wpadnę- powiedziała donośnym głosem
Co prawda nie powiedziałam jeszcze ojcu o imprezie ale, coś wykombinuje. Gorzej będzie jak się nie zgodzi.
Musiałam coś wymyślić.
- I zabierz ze sobą pare osób- palnęłam bez sensu
- Okej- powiedziała
- A o której jutro u cb ?
- O 19 - powiedziałam i zadzwoń też do Viktori żeby przyszła - powiedziałam
- Nie ma sprawy- powiedziała
Pa ! i rozłączyła się
Ja szybko wyszłam z basenu bo, musiałam powiedzieć o tym tacie. Wątpiłam w to że się zgodzi ale miałam malutka nadzieje.Weszłam do jego pokoju a on w tym czasie czytał książke
- Ej Tato- usiadłam koło niego
- Wiesz ładne masz te spodnie - zaczęłam bez sensu gadać chociaż były okropne !
- Dobra gadaj co chcesz- zaśmiał się Ojciec
- Czy mógłbyś jutro wynieść się na noc z domu ? - zapytałam
- Ale po co?  - odparł
- Bo bym zrobiła imprezę taką żeby wiesz żeby oblać to że mam nowy dom i w ogóle - zaśmiałam się
Tata na początku nie chciał się zgodzić ale, po godzinie błagania go namówiłam i zgodził się wynieść z domu na ta jedną noc.
- No dobrze ! - powiedział
- Ale jak coś zniszczycie! to masz szlaban ! i zero wypadów na deskę ! tylko szkoła i lekcje zrozumiałaś ? - zapytał
- Ok, ok ! - byłam taka ucieszona
Poszłam na zakupy i kupiłam wszystko co było potrzebne na imprezę.  Gdy wróciłam było dość pózno gdzieś koło 21.00 . Szybko położyłam sie do łozka i zasnełam.

I love Justin  Bieber





















2 komentarze: